~ * ~
„ I`m not like them
But I can pretend
The sun is gone
But I have a light
The day is done
But I`m having fun ”
But I can pretend
The sun is gone
But I have a light
The day is done
But I`m having fun ”
~ * ~
- To złe dziecko,
Gaspard! – jej zimny głos przeszył małego chłopca na wskroś. Zacisnął palce w
pięści, przenosząc wzrok na mężczyznę, którego niegdyś uważał za swojego ojca. W
tamtej chwili czuł do niego jedynie odrazę. Słaba gnida. Ośmiolatek nie liczył
nawet, że opiekun wstawi się za nim. Od tamtej pory został sam.
- Dziwię Ci się, że
jeszcze tu jest! Powinieneś go już dawno oddać, to mal!
– stary człowiek zamarł, usłyszawszy to określenie. Jego ślepy umysł nie miał
nawet pojęcia, co zdarzy się za kilka chwil. Nie mógł przewidzieć, co spotka
osobę, która miała czelność obrażać małego Igora. Chłopiec syknął i
przeniknął umysł ofiary. Pozostawił po sobie piętno, przez które Adrianne
zmarła po roku ze stwierdzoną chorobą psychiczną.
Uciekł stamtąd zaraz
po wykorzystaniu mocy. Kumulował ją od miesięcy, nie ćwicząc już na insektach.
Zdawał sobie sprawę, że musi być w stu procentach gotowy, bo inaczej zawiedzie.
Wszystko zaczęło się,
gdy ukończył piąty rok życia. Jego włosy ściemniały do koloru węgla, a tęczówki
mieniły się barwą miedzi. Zaczął słyszeć. Bardzo ciche szepty, nakładające się.
Było ich zbyt dużo, żeby cokolwiek wyłapał. Poznawał się. Był zbyt mądry jak na
swój wiek, czego dorośli nie dostrzegali. Widział ich lęki. Znał je, mógł się
nimi bawić, łączyć. Czuł to, że może nimi zawładnąć.
Pająki stały się jego
ofiarą. Bał się ich odkąd pamiętał, a teraz to one uciekły od niego. Straszył
je myślami. […]
Biegł. Miał mroczki
przed oczami, czuł, że zaraz umrze. Nie przemyślał tego. Chciał tylko się
zemścić. Zdążył jedynie skarcić się w myślach, a potem wszystko zostało zasnute
mgłą.
Materac był miękki.
Inny niż w jego pokoju. Spodobało mu się to. Uchylił leniwie powieki,
zastanawiając się, czy umarł. Podobałoby mi się to, że w Otchłani są takie
wygodne łóżka. Jego oczom ukazał się mężczyzna, którego spojrzenie było przyjazne.
- Znaleźliśmy Cię na
naszym polu, chłopcze. Gdzie są Twoi rodzice? – jego głos był inny niż
wszystkie. Głaskał Igora ciepłem, dla którego chciał zrobić wszystko.
- Nie mam rodziców.
Umarli. – odparł cicho. W myślach układał plan, jak mógłby zostać w tym domu.
Wiedział, że to jest miejsce dla niego. Że może tutaj będzie normalny.
- Och… A skąd
uciekałeś? To zostanie między nami. – chłopiec pokręcił jedynie głową, a łzy
spłynęły po jego bladych policzkach. Po chwili znalazł się w ciepłych ramionach
mężczyzny. Pierwsze, co wpłynęło do jego myśli na ten gest: „dom”.
- Jak Ci na imię,
chłopcze? – spytał po kilku minutach ciszy. Przesunął szorstkimi palcami po
czole chłopca, odgarniając czarną czuprynę.
- Jestem Mal. –
szepnął, nie zdając sobie sprawy, że nazwał się złem.
~ * ~
Jest wysoki i
szczupły. Nie przykłada wagi do ubioru, to błaha sprawa. Wyróżnia się kolorem
włosów, który kontrastuje z jego trupią cerą. Pasuje to do jego charakteru,
który jest bardzo skomplikowany. Uwielbia manipulować ludźmi, co ma związek z
jego dziwną zdolnością. Widzi lęki. Sam nie potrafi tego zinterpretować. Umie
wykorzystać je przeciwko ofiarom, jednak kosztuje go to sporo wysiłku.
Najłatwiej przychodzi mu to ze zwierzętami. Bawi się nimi. Nie mają tak
skomplikowanych umysłów, więc straszy je najprostszą informacją. Doprowadza do
obłędu. Zatem można śmiało stwierdzić, że jest sadystą. Nigdy nie miał nikogo
bliższego, z wyjątkiem mężczyzny, do którego trafił po ucieczce z rodzinnego
domu. Nie lubi wspominać tego, co było, bo w jego przeszłości nie odnajdzie się
niczego pozytywnego. W podświadomości zdaje sobie sprawę, że nie zasługuje na
dobro. Że został stworzony po to, aby być przestrogą. Nie chce dopuszczać do
siebie tych myśli, więc niszczy innych. Udało mu się doprowadzić do kilku
zgonów, dlatego został wytropiony. W Domu sam zaczyna tracić zmysły.
Staje się ofiarą.
Staje się ofiarą.
~ * ~
Mal \ 18 Lat \ ♂
Cichy \ Manipulant \
Samotny \ Nieufny \ Nieznajomy
Poznawanie lęków \ Przenikanie umysłu
~ * ~
„ Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz.
Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz. ”
[Karta na pewno będzie zmieniana, wraz z rozwojem akcji.]
Powiedz mi, powiedz.
Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz. ”
[Karta na pewno będzie zmieniana, wraz z rozwojem akcji.]


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz