czwartek, 11 lipca 2013

„Pańską twierdzą i wygnaniem jest ten pokój. Wieżą ponad dobrem złem i społeczeństwem.”


~ * ~

  I`m not like them
But I can pretend
The sun is gone
But I have a light
The day is done
But I`m having fun

~ * ~

- To złe dziecko, Gaspard! – jej zimny głos przeszył małego chłopca na wskroś. Zacisnął palce w pięści, przenosząc wzrok na mężczyznę, którego niegdyś uważał za swojego ojca. W tamtej chwili czuł do niego jedynie odrazę. Słaba gnida. Ośmiolatek nie liczył nawet, że opiekun wstawi się za nim. Od tamtej pory został sam.
- Dziwię Ci się, że jeszcze tu jest! Powinieneś go już dawno oddać, to mal! – stary człowiek zamarł, usłyszawszy to określenie. Jego ślepy umysł nie miał nawet pojęcia, co zdarzy się za kilka chwil. Nie mógł przewidzieć, co spotka osobę, która miała czelność obrażać małego Igora. Chłopiec syknął i przeniknął umysł ofiary. Pozostawił po sobie piętno, przez które Adrianne zmarła po roku ze stwierdzoną chorobą psychiczną.
Uciekł stamtąd zaraz po wykorzystaniu mocy. Kumulował ją od miesięcy, nie ćwicząc już na insektach. Zdawał sobie sprawę, że musi być w stu procentach gotowy, bo inaczej zawiedzie.
Wszystko zaczęło się, gdy ukończył piąty rok życia. Jego włosy ściemniały do koloru węgla, a tęczówki mieniły się barwą miedzi. Zaczął słyszeć. Bardzo ciche szepty, nakładające się. Było ich zbyt dużo, żeby cokolwiek wyłapał. Poznawał się. Był zbyt mądry jak na swój wiek, czego dorośli nie dostrzegali. Widział ich lęki. Znał je, mógł się nimi bawić, łączyć. Czuł to, że może nimi zawładnąć.
Pająki stały się jego ofiarą. Bał się ich odkąd pamiętał, a teraz to one uciekły od niego. Straszył je myślami. […]
Biegł. Miał mroczki przed oczami, czuł, że zaraz umrze. Nie przemyślał tego. Chciał tylko się zemścić. Zdążył jedynie skarcić się w myślach, a potem wszystko zostało zasnute mgłą.
Materac był miękki. Inny niż w jego pokoju. Spodobało mu się to. Uchylił leniwie powieki, zastanawiając się, czy umarł. Podobałoby mi się to, że w Otchłani są takie wygodne łóżka. Jego oczom ukazał się mężczyzna, którego spojrzenie było przyjazne.
- Znaleźliśmy Cię na naszym polu, chłopcze. Gdzie są Twoi rodzice? – jego głos był inny niż wszystkie. Głaskał Igora ciepłem, dla którego chciał zrobić wszystko.
- Nie mam rodziców. Umarli. – odparł cicho. W myślach układał plan, jak mógłby zostać w tym domu. Wiedział, że to jest miejsce dla niego. Że może tutaj będzie normalny.
- Och… A skąd uciekałeś? To zostanie między nami. – chłopiec pokręcił jedynie głową, a łzy spłynęły po jego bladych policzkach. Po chwili znalazł się w ciepłych ramionach mężczyzny. Pierwsze, co wpłynęło do jego myśli na ten gest: „dom”.
- Jak Ci na imię, chłopcze? – spytał po kilku minutach ciszy. Przesunął szorstkimi palcami po czole chłopca, odgarniając czarną czuprynę.
- Jestem Mal. – szepnął, nie zdając sobie sprawy, że nazwał się złem.


~ * ~


 
Jest wysoki i szczupły. Nie przykłada wagi do ubioru, to błaha sprawa. Wyróżnia się kolorem włosów, który kontrastuje z jego trupią cerą. Pasuje to do jego charakteru, który jest bardzo skomplikowany. Uwielbia manipulować ludźmi, co ma związek z jego dziwną zdolnością. Widzi lęki. Sam nie potrafi tego zinterpretować. Umie wykorzystać je przeciwko ofiarom, jednak kosztuje go to sporo wysiłku. Najłatwiej przychodzi mu to ze zwierzętami. Bawi się nimi. Nie mają tak skomplikowanych umysłów, więc straszy je najprostszą informacją. Doprowadza do obłędu. Zatem można śmiało stwierdzić, że jest sadystą. Nigdy nie miał nikogo bliższego, z wyjątkiem mężczyzny, do którego trafił po ucieczce z rodzinnego domu. Nie lubi wspominać tego, co było, bo w jego przeszłości nie odnajdzie się niczego pozytywnego. W podświadomości zdaje sobie sprawę, że nie zasługuje na dobro. Że został stworzony po to, aby być przestrogą. Nie chce dopuszczać do siebie tych myśli, więc niszczy innych. Udało mu się doprowadzić do kilku zgonów, dlatego został wytropiony. W Domu sam zaczyna tracić zmysły.
Staje się ofiarą.

~ * ~

Mal \ 18 Lat \

Cichy \ Manipulant \ Samotny \ Nieufny \ Nieznajomy

Poznawanie lęków \ Przenikanie umysłu

 

~ * ~

Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz.
Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz. ”



[Karta na pewno będzie zmieniana, wraz z rozwojem akcji.]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz